Palikot czuje się "świętą krową" na ulicy
Janusz Palikot zapomina, że poseł to nie "święta krowa" i że ma obowiązek respektowania prawa jest każdy obywatel. A przepisy kodeksu drogowego to też prawo. Tymczasem poseł nie zastosował się do zakazu parkowania i zlekceważył potrzeby innych kierowców, którym zatarasował ulicę.
- Jak Janusz Palikot zarobił pierwszy milion
- Cud! Palikot będzie milczał 16 dni
- Palikot atakuje: Schetyna musi odejść
- Palikot: Chcę być premierem po Tusku
- Płacą za Palikota? Platforma leci w dół
- "Prosiłem Tuska, żeby mnie nie popierał"
- Iskrzy w PO. Wojna Palikota ze Schetyną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie dość, że zaparkował na zakazie, to jeszcze zrobił to tak, że zatarasował uliczkę w samym centrum Warszawy. I niewzruszony spacerował z godzinę wokół auta, nie przejmując się
wściekłymi na zawalidrogę kierowcami - relacjonuje "Fakt"
Za swój wyczyn, czyli utrudnianie ruchu innym pojazdom, należy się Palikotowi 300 złotych mandatu. Do tego policjanci mogliby dorzucić stówkę za niezastosowanie się do znaku zakazu. Ale
Palikot ma już jeden mandat - poselski. I póki co, prawem nie musi się przejmować - komentuje gazeta.
>>>Zobacz posłanki z tatuażami
















































~nieznany2010-09-11 00:07
Myśle , że Kaczyński żle zrobił wyrzucając E.Jakubiak
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!