Tyszkiewicz: Galiński mnie poniża!
Beata Tyszkiewicz nie może już dłużej wytrzymać. Zdaniem aktorki, jej kolega z jury "Tańca z gwiazdami", Piotr Galiński, poniża ją na wizji. "On się na mnie wyżywa. Brzmi to dość nieprawdopodobnie, ale tak jest" - skarży się Tyszkiewicz w rozmowie z "Faktem".
- Tyszkiewicz puszcza elektronicznego dymka
- Beata Tyszkiewicz obnażyła się w "Vivie"
- Tyszkiewicz: Natasza była lepsza od Muchy
- Iskrzy w jury "Tańca z Gwiazdami"
- Pavlović do Tyszkiewicz: "Ku..a mać!"
- Oto najsławniejsze babcie show-biznesu
- Tyszkiewicz: Mężczyznom brakuje polotu
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Galiński po prostu sobie ze mnie kpi w żywe oczy! Dacie państwo wiarę? Jak mnie nie weźmiecie w obronę, to nie wiem, co będzie" - denerwuje się Beata Tyszkiewicz.
Podczas ostatniego odcinka show choreograf kpił sobie z planów Tyszkiewicz, która przyznała się, że marzy o występie w show jako uczestniczka. Galiński stwierdził, że jurorka zapisała się do szkoły tańca, a on daje jej lekcje. "Galiński kłamał. Ja, która jestem mocna w określeniach tanecznych i mam takie głębokie, profesjonalne rozeznanie, nie potrzebują żadnej szkoły tańca! Czyżby on otwierał szkołę tańca, że mi to tak wmawia?" - oburza się Beata Tyszkiewicz.
Galiński ostatnio prezentuje dość dziwne poczucie humoru. I co chwilę ktoś się na niego obraża - komentuje "Fakt". Tak jak Anna Głogowska, którą juror w pierwszym odcinku nazwał "panienką" Piotra Gąsowskiego.
Z kolei w niedzielę Galiński zwrócił się do Tyszkiewicz niewybrednymi słowami: "Lubisz, jak facet ma coś sztywnego" - usłyszała nie tylko aktorka, ale i kilka milionów zdumionych widzów przed telewizorami. "Nie będę rozmawiał, nie mam czasu" - powiedział Galiński, gdy "Fakt" chciał go zapytać o jego komentarze na wizji.
"Mi bardzo mało rzeczy w życiu przeszkadza. Póki mnie nie bije na wizji, wszystko jest w porządku. Zresztą wtedy chyba Wodecki by mnie obronił, bo ma długie kończyny..." - podsumowuje Beata Tyszkiewicz.
Czytaj także: Fraszyńska sama odśnieża przed domem



























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!