Jan Nowicki uciekł od żony!
Gdzie jest Jan Nowicki? Dlaczego zniknął bez słowa? Tego nie wie nawet jego niedawno poślubiona żona Małgorzata Potocka oraz menedżerka. Aktor tuż po premierze musicalu „Powrót Wielkiego Szu” spakował walizkę i wyjechał w Polskę. Czyżby małżeńska stabilizacja nie służyła Wielkiemu Szu? Niemożliwe...
- Ukochany zabiera Kwaśniewską do USA
- Nowy facet Foremniak? Podobny do Maseraka
- Kałamaga dostał kolejny program
- Szyc zarabia 15 tysięcy dziennie!
- Karolak: W telewizji zarabiam na własny teatr
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pan Jan od razu po premierze musicalu wyjechał. Wydaje mi się, że chciał odpocząć. Nawet pani Małgorzata nie ma pojęcia, gdzie on jest" – powiedziała "Faktowi" menedżerka Potockiej. Podczas gdy strapiona małżonka aktora w siedzibie swojego Teatru Sabat zastanawiała się, gdzie przebywa jej ukochany, "Fakt" postanowił skontaktować się z aktorem. I wyjaśnił zagadkę!
"Tak, to jest prawda. Małgorzata nie wie, gdzie ja jestem" – potwierdził w rozmowie z nami Jan Nowicki. "Ale wyjechałem do ciężkiej pracy, a nie na wakacje" – zastrzegł od razu.
Okazuje się, że pan Jan od sześciu lat jeździ po Polsce z przyjaciółmi, wystawiając teksty księdza Jana Twardowskiego do muzyki zespołu De Profundis. "Pojechałem do pracy i to trzy razy cięższej niż w Sabacie. Występujemy z zespołem po Polsce w różnych salach i w różnych miejscach. Traktujemy nasze występy jak modlitwę, jak powinność wobec naszej wiary" – opowiadał podniosłym głosem aktor. Oczywiście nie zmienia to faktu, że poślubiona w ubiegłym roku żona powinna raczej na bieżąco orientować się, gdzie przebywa jej mąż... Ale na szczęście pan Jan planuje niebawem wrócić do domu.
"Zamierzamy grać do Wielkanocy, a potem wracam do domu" – wyjaśnia. I całe szczęście, bo pani Małgorzata na pewno umiera już z tęsknoty za nim!






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!