Kazimierz i Isabel wciąż się dąsają
Ostra sprzeczka na ulicy nie oczyściła atmosfery między Kazimierzem Marcinkiewiczem a Isabel. W ich małżeństwie zapanowała zima. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia - Isabel wychodzi ze sklepu nie oglądając się na męża, on smętnie podąża za nią ze zwieszoną głową, relacjonuje "Fakt".
- Isabel i Kaz składają życzenia na Youtube
- Fochy Marcinkiewicza. "Kazik uspokój się"
- Marcinkiewicz nosi Isabel na plecach
- Isabel opublikuje twoją poezję
- Sikorski wynajmuje znawców win na rauty
- Isabel flirtuje przy Kazimierzu?
- Kazimierzu, uważaj na Isabel
- Rajskie wakacje Marcinkiewiczów
- Oto nowy dom Kazimierza i Isabel
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najpierw wspólne wyjście na mecz i uśmiechy Isabel do siedzącego obok mężczyzny, potem weekendowa sprzeczka na środku ulicy w Warszawie, a teraz zacięte miny obojga małżonków - widać, że Kazimierz Marcinkiewicz i jego młoda żona Isabel jeszcze nie doszli do siebie.
Jak pisze "Fakt", oboje oglądali meble w sklepie nie spoglądając w swoją stronę. Rzadko się odzywali. Na ulicę wyszli wyraźnie zniesmaczeni.
Kryzys w tym małżeństwie wygląda chyba na głębszy niż się wydawało - uważa bulwarówka. Świadczy o tym nawet filozoficzny wpis, jaki Isabel umieściła na swoim blogu.
"W życiu najpierw na wszystko jeszcze jest jeszcze za wcześnie, a później - po prostu - jak zwykle na wszystko za późno" - zacytowała Isabel aforyzm Władysława Grzeszczyka.
Czytaj także: Zobacz, jak cierpi Radek Sikorski















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!