Colin Farrell to furiat i choleryk
Colin Farrell zyskał sobie opinię trudnego współpracownika. Irlandczyk słynie z wybuchowego charakteru, ma spore problemy z kontrolowaniem swoich emocji. Podobno odkąd przestał pić, jest jeszcze gorzej... Czy Alicja Bachleda-Curuś musiała już radzić sobie z wybuchami jego gniewu?
- "Colin silnie przeżywał chrzciny syna"
- Farrell zabrał Bachledę-Curuś na Złote Globy
- Krewni potępiają Alicję Bachledę-Curuś
- Zaręczyny Ali i Colina to zwykła plotka!
- Z filmu zniknęła scena seksu z Colinem i Alą
- Bachleda-Curuś o Farrellu: Jest uduchowiony
- Obejrzyj pierwszy wywiad Farrella i Curuś
- Bachledowie chcą zrobić interes z Farrellem
- Bachleda-Curuś i Farrell ochrzcili synka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gwiazdor przy Alicji wygląda na szczęśliwego i spokojnego. Mówi się także, że jest wspaniałym ojcem. Niestety, jego współpracownicy mają znacznie mniej szczęścia niż ukochana i synek. Jakiś czas temu w Toronto aktor pobił fotografa, który poprosił jego siostrę, by się przesunęła. Osoba, która robi Colinowi zdjęcia, musi być prawdziwym twardzielem.
Fotograf, z którym Irlandczyk często współpracuje, będąc w Dublinie, ma na Colina dobry sposób: "Jest on bardzo agresywny w stosunku do fotografów. Kiedy robię mu zdjęcia, zawsze towarzyszy mi drugi fotograf. To na wypadek, gdyby próbował mnie uderzyć" - wyznał niejaki Mike.
Mamy nadzieję, że Alicji nie zdarzyło się jeszcze widzieć ataku furii u swojego ukochanego. Albo przynajmniej, że nie miała nieprzyjemności być w jej centrum...














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!