Krewni potępiają Alicję Bachledę-Curuś
Krewni Alicji Bachledy-Curuś mają do niej coraz większe pretensje o nieformalny związek z Colinem Farrellem oraz nieślubnego syna Henry Tadeusza. Góralski, tradycyjny ród nie przywykł do takich rozwiązań i przyjmuje je z dystansem i niezadowoleniem. Pretensje mają nawet do chrzcin.
- Mama Bachledy-Curuś ma dosyć
- Bachledowie chcą zrobić interes z Farrellem
- Zgadnij, czyim braciszkiem jest ten bysior
- Obejrzyj pierwszy wywiad Farrella i Curuś
- Zaręczyny Ali i Colina to zwykła plotka!
- "Colin silnie przeżywał chrzciny syna"
- Z filmu zniknęła scena seksu z Colinem i Alą
- Farrell zabrał Bachledę-Curuś na Złote Globy
- Wiemy, kiedy Ala i Colin przylecą do Polski
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chrzciny nie spodobały się Bachledom, bo były nieodpowiednio zorganizowane: "Tradycja jest najważniejsza! A nie dziadostwo robić i ochronę z parasolkami zatrudniać albo kościół na chrzcie przed ludźmi zamykać!" - cytuje członka rodziny aktorki magazyn "Rewia".
Krewnym nie podoba się także wybranek Alicji. Uważają, że omotał sobie Alę wokół palca i niecnie wykorzystał, szargając jej opinię: "To nie jest człowiek, który dąży do stabilizacji i szuka sobie spokojnego miejsca. Nie spodziewam się, że poślubi Alicję i żal mi jej, bo to, co tutaj mówią o jej karierze, mogłoby ją zranić. Gdyby była żoną, pewniej by się tam czuła, a tak musi nadrabiać miną" - dodaje krewny.
Te słowa tylko potwierdzają prawdziwość przysłowia, że z rodziną najlepiej się wychodzi... na zdjęciach.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!