Dziennik.plRozrywka

Poniedziałek, 21 maja 2012

Imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 38°C

"Całusy Dody i prezydenta to błazenada"

2010-01-19 | Ostatnia aktualizacja: 21:21 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tegoroczny Bal Dziennikarzy na pewno zapisze się na kartach historii jako szczególny - to wtedy właśnie jedna z największych skandalistek w Polsce Doda uściskała i wycałowała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Co na tak wylewne powitanie powiedział Piotr Tymochowicz?

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Speca od wizerunku o ocenę sytuacji spytał portal Plotek.pl. Piotr Tymochowicz nie ma wątpliwości: "To jest tragiczne, Dorota Rabczewska mianowała sama siebie polską Marilyn Monroe, ale ona ma się tak do Marylin Monroe jak koza Cela do kozicy górskiej".

W ocenie Tymochowicza uściski i buziaki miały ocieplić wizerunek obu stron, ale na dobre wyszły tylko jednej: "Z punktu widzenia Doroty Rabczewskiej to jest fajne, to jest polski syndrom Borata w spódnicy. To jest pokaz, że nie ma żadnych granic... Z punktu widzenia >>elektoratu<< Doroty Rabczewskiej jest to fajne, jajcarskie. Natomiast z punktu widzenia Tuska i Kaczyńskiego jest to błazenada, do której nie powinni dopuścić".

Jak wyszło, tak wyszło, a pan prezydent będzie miał przynajmniej co wspominać.

asab
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«