Andersz: Tabletki ułatwiające naukę? Nie wierzę
"Każdy student, który kupi tabletki i nie zda egzaminów, dostanie pieniądze z powrotem" - tak reklamuje swój nowy produkt jeden z koncernów produkujących środki poprawiające koncentrację. "To tylko chwyt marketingowym, a chemii należy raczej unikać" - powiedział Dziennikowi.pl Alan Andersz.
- Ola Szwed: Nie rozbiorę się po maturze
- Zientarski: System szkolenia kierowców to prehistoria
- Raczek: Bogaci studenci nie powinni mieć zniżek
- Anna Mucha: Edukacja seksualna dla każdego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Nie zdasz egzaminu? Dostaniesz pieniądze
Nigdy nie stosowałem wspomagaczy, a przynajmniej nie w celach naukowych. Rzeczywiście, czasem prowadząc samochód nocą, podpieram się napojami energetyzującymi i one faktycznie zapobiegają zaśnięciu za kierownicą. Nie wierzę jednak, żeby były w stanie ułatwiać chłonięcie wiedzy...
Nie przemawia do mnie także obietnica zwrotu pieniędzy w razie oblania egzaminu, bo jak niby ta firma miałaby sprawdzić, że rzeczywiście go stosowałem. To tylko chwyt marketingowy, a chemii należy raczej unikać.
Osobiście znam tylko jeden sposób na udaną sesję, w dodatku bardzo naturalny - wysypiać się!











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!