Tusk zabrał przyszłego zięcia na narty
Staszek Cudny został namaszczony na przyszłego męża Kasi Tusk. "Fakt" twierdzi, że sprawa jest przesądzona, bo kandydat do ręki Kasi spędza z Tuskami ferie. Cudny musi stresować się tą rolą. By nie podpaść teściowi ze stoku zjeżdża jako ostatni, a córkę premiera całuje pokątnie.
- Kwaśniewska ze swoim trenerem? Możliwe
- Na feriach premierem rządzi żona
- Mały Tusk na kolanach świętego Mikołaja
- Tusk jako raper śpiewający o kurczakach
- Córka Tuska zgłębi tajniki seksuologii
- Sikorski miał wypadek. Jest po operacji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zawsze jest tak samo: we trójkę wjeżdżają kolejką na szczyt, potem w dół rusza premier, za nim Kasia, a na końcu - Staszek" - czytamy w 'Fakcie".
Zupełnie jak filmie "Poznaj mojego tatę". No prawie tak samo, bo Donald Tusk nie jest chyba aż tak zazdrosny o swoją córkę, jak postać grana przez Roberta de Niro.
"Młodzieniec, który jest chłopakiem Kasi już dwa lata, jest z rodziną Tusków bardzo zżyty. Podczas wspólnego urlopu widać to, jak na dłoni: zarówno premier, jak i jego żona
traktują Staszka jak członka rodziny. A Kasia nie szczędzi mu czułości... za plecami taty" - czytamy w "Fakcie".
"Obecność premiera trochę go jeszcze onieśmiela. Ale kiedy młodzi zostają sami, tulą się do siebie jak dwa gołąbki. Sami widzieliśmy. Gdy Tusk zostawił ich przy samochodzie, nie
szczędzili sobie pocałunków" - donosi bulwarówka.
>>>Zobacz także: Kwaśniewska gwiazdą TVP?












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!