Weronika Marczuk. Już nie Pazura
Po długich przepychankach z byłym mężem, Weronika Marczuk ostatecznie pozbyła się nazwiska Pazura. "Decyzja została właśnie wydana. Weronika cieszy się, że jej były mąż nie będzie miał już powodu, by podawać nieprawdziwe informacje i budować obraz skrzywdzonego" - mówi "Faktowi" menedżerka Weroniki.
- Agent Tomek nie był sam. Jest jeszcze dwóch
- Weronika Marczuk-Pazura zdradzała Czarka
- Agent Tomek Człowiekiem Roku 2009
- Była żona Pazury zostaje w Polsce
- Pazura złośliwie żartuje z byłej żony
- To już pewne - Mucha w "You Can Dance"!
- Kuba Wojewódzki dokucza Weronice Pazurze
- Za zmianę nazwiska dostała firmę Pazury
- Agent Tomek i kłopoty celebrytki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć była żona Cezarego Pazury przez lata używała tego nazwiska i również na nie pracowała, to teraz bez żalu się z nim rozstała. Dlaczego? Bo uważa, że nie było ono jej do niczego potrzebne. A już na pewno nie do robienia kariery. Czy słusznie? - zastanawia się "Fakt".
We wrześniu ubiegłego roku jurorka programu "You Can Dance" została zatrzymana przez CBA w związku z aferą korupcyjną. Ku zdumieniu Weroniki osobą najgłośniej potępiającą gwiazdę był jej były małżonek, który publicznie odciął się od niej i oświadczył, że żałuje, iż nie zrezygnowała ona z jego nazwiska. "Weronika była i jest zdruzgotana zachowaniem Czarka. Bardzo przeżyła treść tego oświadczenia" - mówi menedżerka Joanna Bastrzyk.
Inną rzeczą, którą Marczuk ma za złe Pazurze, to jego sugestie, że dzięki jego nazwisku wypromowała się w show-biznesie. Ona sama uważa, że to nieprawda. "Weronice nazwisko nie było potrzebne w karierze medialnej" - mówi Bastrzyk. "Zawsze podpisywała się Marczuk-Pazura i pierwszy człon jej nazwiska był mniej lub bardziej rozpoznawalny. Kiedy otrzymała propozycję jurorowania w <You Can Dance>, była już przecież w separacji z Cezarym" - dodaje.
Na szczęście Marczuk i Pazura doszli też wreszcie do porozumienia na tle finansowym. Ale i tu pojawiły się kontrowersje. "Ustalenia dotyczące podziału firmy Sting nie miały żadnego związku z nazwiskiem i były prowadzone między stronami od dłuższego czasu. Szkoda tylko, że połączono jedną sprawę z drugą i wykorzystano to przeciwko Weronice" - mówi Bastrzyk, mając na myśli pojawiające się sugestie, że Marczuk zgodziła się zrzec nazwiska za odpowiednie odszkodowanie.
Sprawa nazwiska jest już wreszcie zakończona. Co dalej? "Propozycje show-biznesowe, które ostatnio otrzymała Weronika, odrzuciła. Teraz bardzo zależy jej na jak najszybszym wyjaśnieniu i zakończeniu trwającego postępowania" - podsumowuje Bastrzyk.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!