Przystojny góral wrócił do Kayah?
Stara miłość nie rdzewieje? Jak donosi "Fakt", warszawskie salony huczą od pogłosek, że Kayah i lider grupy Zakopower, Sebastian Karpiel-Bułecka, znów są razem. Według informatorów bulwarówki para wybiera się niebawem na wspólny zimowy wyjazd.
- Karpiel-Bułecka błaga o przebaczenie
- Kayah załatwia synowi pracę za 10 tysięcy
- Kayah kontra Górniak. Wielka wojna gwiazd
- Kayah wróci do męża?
- Kayah zagra w komedii
- Kayah chce znowu kogoś pokochać
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak pisze "Fakt", wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią, że para nie potrafi o sobie zapomnieć. Choć niedawno plotkarskie media donosiły, że oboje postanowili rozstać się w zgodzie, między nimi najwyraźniej nadal jest chemia, która każe im do siebie wracać.
Informator bulwarówki opowiada, że na początku stycznia oboje byli widziani w jednym ze sklepów ze sprzętem narciarskim. Towarzyszył im synek Kayah, 12-letni Roch. Sebastian, jako specjalista od zimowych sportów, starannie wybierał nową deskę i cały ekwipunek. Całość kosztowała podobno 2500 zł. Kayah nie pozwoliła jednak, by Sebastian płacił za nią i za jej synka.
Po tym, jak Kayah i Sebastian się rozstali, prasa plotkarska pisała, że on nie był zachwycony jej zainteresowaniem kabałą. Pojawiały się też informacje, że konserwatywna, góralska rodzina Sebastiana wymaga od niego, by ustatkował się i wstąpił w związek małżeński. A przecież Kayah wciąż formalnie jest żoną Rinke Rooyensa - znanego producenta telewizyjnych widowisk.
Na warszawskich salonach plotkowano również, że to Kayah kazała Sebastianowi w końcu ustatkować się i znaleźć dziewczynę, z którą połączy go poważna życiowa więź. Jak twierdzą jednak dobrze poinformowani, przystojny góral nie wytrzymał długo bez towarzystwa Kayah. I to podobno on poprosił ją o kolejną szansę. Czyżby właśnie ją dostał? - zastanawia się "Fakt".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!