Herbuś: Wyceniam nogi na milion dolarów
Edyta Herbuś myśli o ubezpieczeniu nóg. "Oczywiście wymaga to poważnych kalkulacji. Ja wyceniam je na milion dolarów" - wyznała "Faktowi". Tancerka dodała, że ma obsesję na punkcie swoich kończyn. Niestety, skutkuje to tym, że nie zawsze może ich używać...
- Napiszą sztukę specjalnie dla Herbuś
- Edyta Herbuś wraca do tańca
- Wpadki naszych gwiazd - i sexy, i śmiesznie
- Herbuś jedzie robić karierę w Bollywood
- Zobacz seksowne zdjęcia Edyty Herbuś
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Właśnie wróciłam z Zakopanego, gdzie spędziłam cudowny tydzień ze znajomymi" - opowiada aktorka "Faktowi". "Niestety nie jeździłam na
nartach, bo mam prawdziwą obsesję na punkcie bezpieczeństwa" - dodaje.
Takie podejście jest jak najbardziej zrozumiałe. Tym bardziej, że Edyta właśnie przygotowuje kolejny spektakl muzyczny. Ale by zapobiec jakimś nieprzewidzianym zrządzeniom losu, artystka
postanowiła pomyśleć o odpowiednim zabezpieczeniu - pisze "Fakt"
"Tak myślałam o ubezpieczeniu swoich nóg" - mówi gazecie tancerka. "Oczywiście wymaga to poważnych kalkulacji. Ja wyceniam je na milion dolarów, to przynajmniej
nieźle brzmi" - dodaje.
>>>Zobacz więcej na eFakt











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!