Mateuszowi Damięckiemu niebawem stuknie trzydziestka. Mimo wieku ten przystojny potomek aktorskiego klanu nadal nie przeciął pępowiny łączącej go z mamą. Nie pomogła nawet niebezpieczna, męska wyprawa na dziką Syberię - aktor nadal pozostaje maminsynkiem.
Takie informacje podaje "Twoje Imperium". Magazyn dotarł do koleżanki Mateusza, która, prosząc o zachowanie anonimowości, zdradza, że Damięcki słucha mamy niczym małe dziecko: "Mateusz wciąż nie odciął pępowiny z matką. Słucha jej we wszystkim i ukrywa przed nią fakt, że pali papierosy. Bardzo źle zniósł rozłąkę z nią, gdy wyjechał na wyczerpującą wyprawę na Syberię. Zresztą pojechał tam nie z potrzeby serca, ale tylko po to, by poprawić sobie wizerunek. To maminsynek, nie żaden wielki podróżnik".
No i strało się, teraz mama Damięcka wie, że Mateusz popala papierosy. Oj, pas pójdzie w ruch...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|