Doda: Żyję z mediami w symbiozie
Doda zdobywa nowe bastiony - do niedawna gościła przede wszystkim na okładkach tabloidów i na portalach plotkarskich, jednak ostatnio coraz częściej pojawia się w poważnych pismach, udzielając sensownych wywiadów. Teraz do rozmowy kontrowersyjną gwiazdę zaprosił "Newsweek".
- Największe sensacje 2009 roku w pigułce
- Doda: Miałam wytrzeszcz i wielką głowę
- Ona chce strącić Dodę z tronu! Da radę?
- Majdan: Jestem sam, ale nie samotny
- Nergal chce poślubić Dodę w Las Vegas
- Maryla zła na Dodę za urlop przed występem
- Nergal uklęknął przed Dodą. Będzie ślub!
- Zdjęcia Dody bez makijażu - szok!
- Zobacz zdjęcia Dody i Nergala z Barbadosu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W rozmowie z "Newsweekiem" Doda odniosła się do opinii ludzi o niej, o tym, że nawet lubi paparazzich i ceni ich za wyszukane pomysły zdobycia newsa, wypowiedziała się także w kwestii swoich słów o "naprutych winem i palących zioła" apostołach.
Wywiad rozpoczęło dość ostre pytanie: czy Rabczewska wie, że jest uważana za idiotkę. Rezolutna wokalistka odpowiedziała, że wie i w ogóle jej to nie przeszkadza. Zdradziła także, że nawet Nergal nie miał o niej początkowo dobrego zdania:
"Mój partner, który jest błyskotliwie inteligentnym historykiem sztuki, też sądził, że jestem kretynką. Uwierzył w stereotypowy obraz Dody".
Doda wyznała również, że śmieje się z dowcipów o sobie, także z parodii, którą w "Szymon Majewski Show" uskutecznia Katarzyna Kwiatkowska. Jednocześnie stwierdziła, że Majewski kompletnie nie radzi sobie z parodią Nergala, zatem Big Doder to według niej niewypał.
Prowadzący wywiad Mariusz Cieślik zapytał Dodę o paparazzich i jej stosunek do nich. Zaskakujące, ale gwiazda ma dla nich sporo sympatii. Szczególnie podobało jej się, jak wykazali się prawdziwym polotem w gonitwie za newsem:
" Wynajęli dźwig, żeby robić mi zdjęcia w domu (...). A na moją sprawę rozwodową pożyczyli podnośnik od straży pożarnej. Chociaż raz ktoś się przyłożył i miał dobry pomysł. Leżeć pod krzakiem to każdy potrafi" - oceniła Doda. Dodała także, że musi współpracować z mediami, by istnieć: "Gwiazdy, które się uskarżają na media, szybko tracą swój status. To tak, jakby piekarz użalał się, że się w pracy brudzi mąką. Mimo wszystkich bzdur, jakie wypisują o mnie, potrzebujemy siebie nawzajem. To symbioza (...)".
Czytaj dalej >>>












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!