"Zabieranie prawa jazdy na zawsze to zły pomysł"
Utrata prawa jazdy na zawsze? To możliwe. Politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą karać w ten sposób kierowców przyłapanych na recydywie prowadzenia pod wpływem alkoholu. Wzrosnąć mają także kary finansowe. "To zły pomysł. Radykalizm nie jest żadnym rozwiązaniem" - ocenia Włodzimierz Zientarski.
- "W górach na kierowców czyha wiele niebezpieczeństw"
- Zientarski: 14-letni kierowcy to dobry pomysł
- Zientarski: Jesteśmy krajem dyskutantów
- Zientarski: To wykonawcy partaczą drogi
- Zientarski: Powinniśmy mieć premiera z zagranicy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dożywotnia utrata prawa jazdy to moim zdaniem zbyt radykalne rozwiązanie. Surowe kary jeszcze nigdy nie powstrzymały ludzi od łamania prawa. Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem tego pomysłu i wielu fachowców przyznaje mi rację.
Przede wszystkim jak coś się robi na zawsze, to potem nie można już tego cofnąć. To jak z datą śmierci - jest pewna. Nie można kogoś potem zrehabilitować, pozwolić mu wrócić do społeczeństwa czy pracować nad sobą. A przecież gdyby nawet prześledzić żywoty świętych, to okazuje się, że wśród nich była masa łajdaków, pijaków i cudzołożników.
Sami jesteśmy sobie winni tej plagi pijanych kierowców. Jakim cudem? Bo sprowadziliśmy kwestię jazdy po alkoholu do jakiegoś absurdu. Dopuszczalna norma to 0,0 w związku z tym wszystko co ją przekracza zawyża statystyki, a w innych krajach limity są przecież zdecydowanie wyższe. Skupiliśmy się na tym tak bardzo, że przestaliśmy zwracać uwagę na inne przyczyny wypadków.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!