Ludzie pocieszali płaczącą Książkiewicz
Choć podobno jesteśmy najbardziej nieufni w Europie, to w chwili potrzeby spieszymy innym z pomocą. Udowodnili to pasażerowie na Dworcu Centralnym w Warszawie. Kiedy zobaczyli snującą się po peronie i płaczącą ciężarną aktorkę Weronikę Książkiewicz, okazali jej wiele życzliwości.
- Książkiewicz spodziewa się dziecka
- Latek zdradza Weronikę Książkiewicz?
- Książkiewicz nosi psa w torebce
- Weronika Książkiewicz jednak nie zatańczy
- Książkiewicz wciąż zakochana w Latku
- Weronika Książkiewicz znów w formie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Fakt" opisuje, że Weronika Książkiewicz przyjechałą na stację taksówką. Potem samodzielnie wytaszczyła z niej wielką walizę i pociągnęła ją na peron. Tam nerwowo próbowała się do kogoś dodzwonić. Wreszcie z oczu aktorki popłynęły łzy - relacjonuje bulwarówka.
Sama Książkiewicz nie ma najmniejszego zamiaru się tłumaczyć. "Nie chcę rozmawiać o całej tej sytuacji" - powiedziała "Faktowi".
Na szczęście ciężarna aktorka nie była jednak na dworcu skazana tylko na siebie. Gdy tylko pasażerowie czekający na pociąg na tym samym peronie zobaczyli łzy Książkiewicz, natychmiast zaczęli dopytywać, czy dobrze się czuje i nie potrzebuje pomocy. Gdy wreszcie przyjechał pociąg, jedna z życzliwych osób pomogła jej wnieść wielką walizkę do wagonu i aktorka odjechała w kierunku Poznania - tak tabloid kończy swoją relację.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!