Doda często podkreśla, że Maryla Rodowicz jest dla niej ikoną, wyjątkową artystką, wzorem do naśladowania. Jednak ideały ideałami, a biznes jest biznesem. Za tę samą imprezę Rabczewska zgarnie więcej niż obecna na scenie od kilku dekad Maryla.
Doda czuje przed Marylą respekt, ale najwidoczniej chce powoli przejść do ofensywy i strącić z tronu prawdziwą królową. Może uznała, że powiększenie swojej gaży zrobi z niej większą gwiazdę niż Rodowicz. Dlatego zaplanowała show tak kosztowne, że jej wynagrodzenie okazało się wyższe od pensji Maryli.
Co takiego zrobi Doda? Wyskoczy z trumny. "Doda jest strasznie podekscytowana pomysłem na występ" - mówi "Super Expressowi" jej znajomy. "Wymyśliła, że będzie w piekle. Wokół niej będą sami mężczyźni, którzy mają się wokół niej wić jak podczas jakiejś nieziemskiej orgii".
I jak tu uwierzyć, że Rabczewska nie ulega wpływowi swojego chłopaka Nergala?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|