Maciej Stuhr oddał szpik choremu dziecku
Aktor Maciej Stuhr zobowiązał się, że odda szpik kostny choremu dziecku. Nie rzucał słów na wiatr i gdy z banku dawców szpiku kostnego zadzwoniono do niego z poleceniem przyjazdu, nie migał się, tylko grzecznie przybył do szpitala.
- Maciej Stuhr odda szpik chorej dziewczynce
- Doda i Szyc wśród najcenniejszych Polaków
- Jerzy Stuhr - dżentelmen dyplomowany
- Zabawna wpadka Maćka Stuhra
- Maciej Stuhr: Lubimy zaglądać komuś do łóżka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli człowiek się zapisze do banku dawców, to w zasadzie czeka na ten telefon, przyzwyczaja się do tej myśli, że jest to możliwe, że może komuś uratować życie. Niektórzy czekają na taki telefon latami, a ja miałem to szczęście, że zadzwonił szybko" - opowiada "Faktowi" gwiazdor.
I zdradza, jak przebiegał sam proces pobierania życiodajnej substancji: "Są dwie możliwości pobrania szpiku. Pierwsza jest ze znieczuleniem ogólnym. Robi się punkcję z kręgosłupa. Wybrałem jednak inną metodę. Przez 5 dni brałem lekarstwo, które powoduje, że komórki macierzyste, krwiotwórcze wychodzą ze szpiku do krwi. Zabieg polegał na pobraniu krwi”.
Wcześniej jako dawca musiał się przygotować: "Musiałem przyjąć lekarstwo, po czym poczekać kilka godzin, aż zacznie działać. Potem jest sam zabieg, a potem jeszcze jedno badanie, aby sprawdzić, czy na pewno wszystko jest ok. Człowiek czuje się nieco inaczej, bo w końcu przetaczane jest aż jedenaście litów krwi. Dodatkowo trzeba się przygotować do tego, że przez te cztery godziny trzeba siedzieć nieruchomo, co niej jest za bardzo komfortowe".
Postawa Maciej Stuhra jest godna podziwu, może jego przykład zachęci także innych celebrytów do pomocy większej niż tylko użyczenie twarzy jakiejś społecznej kampanii.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!