Farrell odciąga Alicję od dziecka
Alicja Bachleda-Curuś nie ma szans na utonięcie w pieluchach. Jej partner i ojciec jej synka dba o to, by piękna Polka rozwijała swoją karierę za oceanem. Colin Farrell przekonuje ją, że nie powinna całego czasu spędzać z dzieckiem. A ona go słucha.
- Farrell nie chce świąt z teściami
- Bachleda-Curuś karmi piersią
- Bachleda-Curuś boi się wrócić do Polski
- Colin Farrell: Szanuję prostytutki
- Alicja i Colin osobno. Czy to koniec?
- Bachleda-Curuś i Farrell ochrzcili synka
- Alicja poleciała do Colina tanimi liniami
- Farrell z Alicją wracają do Polski
- Curuś i Farrell na wakacjach w Meksyku
- Farrell szoferem Alicji Bachledy-Curuś
- Bachleda-Curuś wystawia ciało do słońca
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Już siedem tygodni po urodzeniu Hery'ego Tadeusza, Alicja Bachleda-Curuś bawiła z Colinem Farrellem w Meksyku. Dziecko zostawiła pod opieką niani - pisze "Fakt". Bulwarówka twierdzi, że Irlandczyk przekonał swoją partnerkę, że może być dobrą matką nie rezygnując ze swoich potrzeb.
"Colin namawia Alę, by maksymalnie wykorzystała obecny czas dla siebie. Tłumaczy jej, że nie musi poświęcać się tylko dziecku. Zachęca ją, by wychodziła z domu, bywała i nie robiła z siebie kury domowej. Widać, że on ją naprawdę wspiera i troszczy się o nią" - zdradza tabloidowi Kinga Rusin, która niedawno rozmawiała z Alicją Bachledą-Curuś.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!