Urbańska jest skazana na swojego męża
Talentu i umiejętności nikt przy zdrowych zmysłach jej nie odmówi. Do tego dochodzi jeszcze nieprzeciętna uroda. Wydaje się, że to wszystko gwarantuje stradowy sukces. Ale Natasza Urbańska po przegranej w "Tańcu z gwiazdami" znowu jest skazana na swojego męża Janusza Józefowicza.
- Józefowicz wciąż przeżywa przegraną Nataszy
- Mucha zignorowała trening przed finałem "TzG"
- Mucha była seksowniejsza niż w "Playboyu"
- Zobacz, jak Mucha odprawiła Urbańską
- Mąż rozczarowany przegraną Nataszy
- Natasza przegrała, a mercedes i tak jest jej
- Urbańska ze światowej sławy producentem
- Będzie kolejny "Taniec z gwiazdami"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zwycięstwo w produkcji TVN otwierałoby jej drogę do prawdziwej solowej kariery. Ale nietstety, musiała się zadowolić drugą lokatą, ustępując pola Annie Musze - przypomina "Fakt". A Natasza Urbańska musiała wrócić na stare śmieci, do teatru swojego męża.
W dodatku Urbańska musiała już po raz drugi przełknąć gorycz porażki. Wcześniej, w programie Polsatu "Jak oni śpiewają" również przegrała w finale. I wtedy, i teraz, Janusz Józefowicz publicznie ostro krytykował rozstrzygnięcia telewidzów. Sugerował nawet, że wszystko mogło być ustawione.
Nic jednak nie pomogło. Natasza Urbańska, jak zaczarowana, nie może samodzielnie rozwinąć skrzydeł. Dlatego wciąż jest skazana na występowanie na deskach Teatru Buffo swojego małżonka. Już tydzień po finale "Tańca z gwiazdami" można ją było zobaczyć na scenie. Będzie jednak grać tylko w wybranych przedstawieniach - podsumowuje bulwarówka.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!