Dziennik Gazeta Prawana logo

Damięcki: Przyj...ać ci między oczy?!

3 grudnia 2009, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Takie właśnie piękne zdanie wykrzyknął Mateusz Damięcki na cały głos w jednej z warszawskich restauracji - donosi tygodnik "Na żywo". Goście byli zszokowani, prawdopodobnie przypuszczali, że ktoś robi w lokalu wielką awanturę, a to tylko nasz młody szlachcić Damięcki prowadził pełen namiętności dialog ze znajomym. Skąd w nim taka agresja?

Dobre obyczaje nie zawsze idą w parze z dobrym nazwiskiem, ale cóż począć - prawdziwy mężczyzna czasem zakląć musi. A że Mateusz jest prawdziwym mężczyzną, udowodnił wszystkim swoim "samotnym" rajdem po Syberii z pełnym rynsztunkiem, obstawą, kamerami i błogosławieństwem sponsorów.

"Super Express" wysuwa tezę, że Damięcki zdziczał na Syberii i nie radzi sobie z powrotem do rzeczywistości. Przychylamy się do tej tezy.

Nie ładnie. Takie brzydkie słowa, i do tego skierowane do kolegi, a co najgorsze tak, żeby inni słyszeli! Bardzo nieładnie. A swoją drogą, ciekawe, co kolega na to: czy chciał, żeby mu przyje**ć, czy nie chciał. Chyba raczej nie, bo wtedy pisalibyśmy, że Damięcki przyje**ł koledze między oczy w restauracji... Ale może jutro coś ciekawszego się wydarzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj