Ta piosenkarka powoli przyzwyczaja nas do swego wyjątkowo dziwnego gustu odzieżowego. A to przyjdzie na imprezę z pejczem, a to przebierze się za Larę Croft, a to zaświeci gołym biustem. Tym razem Dominika Gawęda przebrała się... no właśnie, za kogo?
No dobrze, do samego stroju większych zastrzeżeń nie mamy. Klasyczna, elegancka czerń, poprawna długość, dobrze dobrane buty.
Tylko po co ten dodatek w postaci udziwnionego diademu z welonem? Kim chciała być w tym przebraniu wokalistka Blue Cafe? Czarną wdową czy może czarną mambą?
Dodajmy, że strój ten Dominika Gawęda zaprezentowała podczas pokazu nowej kolekcji projektanta Mariusza Przybylskiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|