Była żona narzeka na Ibisza
Anna Nowak-Ibisz, była żona Krzysztofa Ibisza, zaczyna niebawem przygodę z "Klubem szalonych dziewic" - polskim odpowiednikiem "Seksu w wielkim mieście". Przy okazji znów zaczyna "bywać" i udzielać wywiadów. W ostatnim zdradziła, że nie może liczyć na byłego męża.
- Ibisza męskie z synem rozmowy nad ryżem
- Wojewódzki: Ibisz ma wargi jak Górniak
- Ibisz podarował Majewskiemu formalinę
- Prokop: Nigdy nie będę taki jak Wojewódzki
- Ibisz popiera operacje plastyczne
- Krzysztof Ibisz znów w "Czarze Par"?
- Ibisz płaci 13 tys. zł matkom swoich synów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Anna zgodziła się na osobistą rozmowę z "Faktem". Opowiedziała o swojej karierze w Niemczech, gdzie przez 18 lat grała w serialu "Lindenstrasse", o tym, jak trudna być matką-gościem oraz o swoich relacjach z byłym mężem.
Choć ich rozwód przebiegł bez prania brudów i obrażania się nawzajem w mediach (no, poza jednym wywiadem, w którym Krzysztof stwierdził, że jego żonie zależało wyłącznie na kasie), okazuje się, że wcale nie jest tak kolorowo. Ibisz nie wspiera swojej żony, choć zostawił ją z małym dzieckiem i w momencie, gdy właśnie została bez pracy: "Mój były mąż bardzo dużo pracuje. Jego pomoc jest więc ograniczona przez zobowiązania zawodowe. A ich jest bardzo dużo. Tak naprawdę stałym punktem w życiu mojego dziecka jestem ja".
I ewidentnie pijąc do byłego męża, dodaje: "Synowi muszę teraz dać przede wszystkim czas. Nie można zaniedbać dziecka i tłumaczyć mu po latach, że potrzebny był jeszcze bardziej luksusowy samochód i wakacje w tropikach. Dziecko ma to gdzieś. Dla niego liczy się codzienność - miłość i troska, których może doświadczać każdego dnia. Wtedy tworzy się prawdziwa więź".
Prawda, praca dziś jest, jutro jej nie ma, a dziecko ma się na całe życie!











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!