Zaorski: Dla mnie Polański odkupił winy
3 miliony euro i obroża do monitoringu - to cena wolności Romana Polańskiego. Polski reżyser wyjdzie na wolność już lada dzień. Do czasu procesu za stosunek z nieletnią będzie jednak musiał przebywać w swojej alpejskiej rezydencji w Gstaad. "Dla mnie po wielokroć odkupiłswoje winy, dlatego kara powinna być jedynie symboliczna" - powiedział Dziennikowi.pl Janusz Zaorski.
- Polański nie wyjdzie przed piątkiem
- Nie zakażą Polańskiemu przyjmować gości
- "Europoseł powinien zapanować nad emocjami"
- Hołdys: Polański powinien stanąć przed sądem
- Bończak: Mam już dość dyskusji o Polańskim
- Polański wyszedł, ale nie do domu
- Zmieniają willę Polańskiego w twierdzę
- Grabowski: Polskie kino przeżywa kryzys
- Roman Polański uzbierał na kaucję
- Interpol ostrzega przed Polańskim
- Polański dojedzie do domu bez łańcuchów
- Janusz Zaorski reżyseruje "Syberiadę polską"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Polański wychodzi na wolność. W obroży
Mam bardzo mieszane odczucia względem tego, toczącego się niemalże od 2 miesięcy serialu. W pierwszym odruchu podpisałem się pod listem broniącym Romana Polańskiego. Przede wszystkim dlatego, że forma jego zatrzymania była dla mnie skandaliczna. Przecież on pojechał do Szwajcarii po nagrodę za całokształt twórczości. A tam czekała policja i fotoreporterzy, jakby lokalnym władzom chodziło właśnie o nagłośnienie całej sprawy...
Absolutnie uważam czyn Romana Polańskiego za naganny. To nie podlega dyskusji. Tylko, że on ponosi za to karę przez całe życie. Nad tym człowiekiem musi ciążyć jakieś fatum, najpierw jako Żyd cudem unika Getta, w którym traci zresztą najbliższą rodzinę, potem morderstwo żony... A teraz, w najlepszym momencie swojego życia zamiast tworzyć siedzi gdzieś z dyndająca opaską. W dodatku upokarza się za to jego rodzinę. Przecież sama Pani Geimer podpisała oświadczenie, że nie domaga się już jego ukarania. Czy to się naprawdę nie liczy?
Dla mnie Roman Polański po wielokroć odkupił już swoje winy. Odpłacił się nam wszystkim tymi fantastycznymi dziełami. Dla dobra wielu milionów ludzi powinien móc dalej pracować. Sztuka to przecież rodzaj oczyszczenia. Sądzę, że za pośrednictwem jego obrazów wiele duszyczek wróciło na właściwa drogę. Rozumiem istniejące ustawodawstwo, ale to przepisy sprzed 30 lat. A sami wiemy jak świat się w tym czasie zmienił.
Dla tej historii nie ma już dobrego zakończenia. Krzywdy zostały wyrządzone i nikt ich nie naprawi. Sąd powinien oczywiście wymierzyć Romanowi Polańskiemu jakąś karę, ale symboliczną. Na pewno nie zamykać go w więzieniu. Żeby móc tworzyć artysta musi być wolny jak ptak. Dlatego gnębienie takich ludzi poczytuję za jakąś zajadliwość. Nie zawsze należy ślepo egzekwować prawa, czasem trzeba je także obalać.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!