Mann: Upadek muru berlińskiego... to było coś
Dzisiaj całe Niemcy świętują 20. rocznicę upadku muru berlińskiego. Na obchodach pojawią się prominentni politycy z całego świata. Polskę reprezentować będzie Donald Tusk, Lech Wałęsa i Jerzy Buzek. "Nasza rola w tych wydarzeniach ciągle nie jest doceniana" - powiedział Dziennikowi.pl Wojciech Mann
- Mann: Jagger by się uśmiał!
- Drozda: Wszyscy walczą o utrzymanie tworów komunizmu
- "Złe ocenianie Powstania Warszawskiego to draństwo"
- Wałęsa zgromił Europę za "dyrdymały"
- Wałęsa przewrócił domino. I kamerzystę
- Mann: Politycy, bierzcie przykład z dzieci!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Wałęsa i Tusk świętują obalenie muru
Jeszcze przed upadkiem muru berlińskiego Polska była dla mieszkańców NRD bardzo przyjaznym krajem. Często przejeżdżałem w Warszawie obok parkingu, który ciągle zapełniał się porzuconymi trabantami i wartburgami. To były samochody obywateli Wschodnich Niemiec, którzy przez nasz kraj uciekali na zachód. Myśmy im ten tranzyt umożliwiali.
Pamiętam, że 9 listopada 20 lat temu byłem bardzo przejęty. Rozwalenie żelaznej kurtyny... to było wstrząsające wydarzenie. Oglądałem relację w telewizji i sam nie wierzyłem własnym oczom. Zwłaszcza, że niewiele wcześniej przekraczałem tę granicę. Wracałem wtedy bodajże z Anglii i do dzisiaj pamiętam zazdrosne spojrzenie NRD-owskiego strażnika, że my, co prawda z trudnościami, ale podróżować możemy...
Rola Polski w doprowadzeniu do upadku Muru Berlińskiego jest niedoceniana, ale sami jesteśmy temu winni. Zagapiliśmy się w autopromocji. Jak to teraz naprawić? Chyba się nie da, lepiej zostawić wszystko historii.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!