Dariusza Krupę i Edytę Górniak łączy już tylko pięcioletni synek Allan, jednak porzucony mąż nie stracił ciepłych uczuć wobec żony. Dariusz nie może się doczekać, aż do kiosków trafi numer "Playboya", w którym Edyta zrzuci fatałaszki.
Dariusz Krupa przyznaje otwarcie, że chętnie zerknie na nagą Edytę w "Playboyu": "Oczywiście, że kupię ten numer magazynu" - zapewnia Krupa w rozmowie z "Super Expressem". Były menedżer gwiazdy zaznaczył także, że tego typu promocja jest działaniem słusznym i skutecznym. Zdradził także, że poprzednie wystąpienie diwy dla tego prestiżowego tytułu dla panów to jego sprawka: "Sesja w 2006 r. to była moja robota, wtedy byłem jej menedżerem".
Niestety na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie Edyta stanie przed obiektywem i zacznie rozbieranki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|