Pierwsza dama polskiej piosenki, nazywana rozkapryszoną gwiazdą, zdecydowała się zrzucić ubranie dla męskiego magazynu. Edyta Górniak nie skusiła się na 150 tysięcy złotych za sesję, ale teraz usłyszała: 400 tysięcy. Tyle tylko, że czasy, gdy wszyscy jej pożądali, dawno już minęły...
"Edyta po rozstaniu z mężem Dariuszem Krupą na nowo rozkwita. " - mówią "Super Expressowi" znajomi piosenkarki. Dodają, że doskonale ją rozumieją, bo niejedna kobieta chciałaby mieć takie zdjęcia.
Według informatora tabloidu, magazyn najpierw oferował Edycie Górniak 150 tysięcy złotych za rozbieraną sesję zdjęciową. Ale ! I to jeszcze nie koniec, bo rozmowy podobno wciąż trwają.
Według gazety, ta sesja ma być o wiele odważniejsza od tej z 2006 roku, gdy wokalistka debiutowała na łamach pisma dla panów. Wtedy zdecydowała się jedynie na zdjęcia topless. W dodatku pismo to zabiegało o sesję osiem lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|