Kammel: Straciłem pracę przez spisek
Tomasz Kammel był gościem Kuby Wojewódzkiego w jego ostatnim programie. Prezenter chciał, siedząc wygodnie na Kubusiowej kanapce, zdementować złośliwe plotki na swój temat. Dementowanie podsumował następująco: spisek.
- Kammel i Niezgoda zakochani jak nastolatki
- Kammela tak naprawdę nikomu nie brakuje
- Tak Kammel odśnieża swoją limuzynę
- Posłuchaj, jak śpiewa Tomasz Kammel!
- Kammel zabawia gejów. Zobacz wideo
- Tomasz Kammel znów wystąpi dla gejów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kammel przeleciał po kolei wszystkie chyba tytuły, w których kiedykolwiek o nim pisano (nawet "Puls Biznesu”!). I stwierdził, że jego zwolnienie z pracy było wynikiem spisku. Tak, spisku. Odniósł się także do tzw. Kammelgate: "Cała owa afera jest od początku do końca medialnym wymysłem, nieporozumieniem i kłamstwem. Nie ma żadnej afery związanej ze mną ani z nikim, kogo znam. (...) Kasia straciła pracę w banku z zupełnie innej przyczyny. To wszystko superscenariusz na super hollywoodzki film, ale zabrakło w tym prawdy".
I dalej: "Straciłem pracę przez spisek. Ludzie, którzy wtedy za tym stali, wylali mnie, żeby zachować swoje stanowiska. Spisek polegał na tym, że zaproponowano mi polubowne rozwiązanie kontraktu, przystałem na to i nikt nie zamierzał dotrzymywać tych ustaleń".
Kuba przytomnie spytał, czy odpadnięcie z "Tańca z gwiazdami" na samym początku także było spiskiem. Tu Kammel nie miał ciętej riposty.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!