W zeszłym tygodniu na łamach "Polityki" Kuba Wojewódzki wylewał żale z powodu nowego auta Joasi Liszowskiej. Gwiazda dostała od swojego chłopaka ferrari, co ubodło Kubę, który chciał być jednym z nielicznych posiadaczy takiego cacka w kraju. Dlatego postanowił kupić sobie lamborghini i tym samym zmusić faceta Liszy, by podarował jej coś droższego…
Deklaracja tego typu padła w talk-show Kuby. Prezenter stwierdził, że jego ferrari już go nie cieszy, zatem zamierza sprawić sobie cos lepszego - lamborghini: "Zarabiam nienormalne pieniądze w tym kraju i mówię o tym otwarcie - powiedział. Jeżdżę bardzo drogim samochodem. A ponieważ Liszowska jeździ teraz ferrari narzeczonego, to ja sobie lamborghini kupię, żeby narzeczonego puścić z torbami!"
Naszym skromnym zdaniem lamborghini to zbyt mały wydatek dla Oli, by doprowadzić do finansowych kłopotów, to po pierwsze. Po drugie zaś, Kuba chyba nie zrobił dokładnego researchu - Joasia już ma lamborghini.
Zobaczcie, czym jeździ Joasia!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|