TVP nie chce Steczkowskiej nawet za darmo
Nadeszły ciężkie czasy dla Justyny Steczkowskiej. Zniknęła z ekranów naszych telewizorów, zniknęła z rozgłośni radiowych. Niewiele wskazuje też na to, by miała powrócić. Jak się bowiem okazuje, Telewizja Polska nie chce jej nawet za darmo.
- Justyna Steczkowska zostanie modelką
- Steczkowska, Farna i Lampert śpiewają Jacksona
- Zobacz najlepsze nogi show-biznesu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Fakt" donosi, że Justyna Steczkowska odwiedziła niedawno siedzibę TVP na Woronicza, by starać się o możliwość występu na gali sylwestrowej organizowanej przez "Dwójkę" w Łodzi.
Niestety, władze nie wyraziły zainteresowania artystką. Kilka dni później Steczkowska raz jeszcze złożyła propozycję, tym razem znacznie obniżając stawkę wynagrodzenia, a nawet wyrażając skłonność wystąpienia za darmo. To jednak nie pomogło, gdyż organizatorzy zwyczajnie nie chcą Justyny i jej piosenek.
Jak ustalił "Fakt", odmowa wynikała z tego, że muzyka Steczkowskiej nie należy do specjalnie rozrywkowych, a na gali mają pojawić się zagraniczni i polscy artyści, którzy potrafią porwać tłumy. Trochę to dziwne, bowiem to przecież właśnie "Dwójce" Steczkowska zawdzięcza swoją karierę. Tam zrobiła furorę w "Szansie na sukces" i tam była regularnie promowana.
Na dokładkę ostatnia płyta Justyny "To mój czas" ma chyba pechowy tytuł. Krążek kiepsko się sprzedaje i wszystko wskazuje na to, że to jednak nie jest czas Justyny Steczkowskiej.
Jaki z tego wniosek? Ano taki, że w naszym kraju nie opłaca się tworzyć rzeczy ambitniejszych i odchylać się choćby na centymetr od wykreowanego sztucznie mainstreamu rozrywki. Czy gwiazda o takim talencie naprawdę nie potrafi porwać tłumów?
p

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!