Orłoś: Ja bym zlikwidował wszystkie automaty
Wkrótce z nadmorskich deptaków znikną automaty z których za niewielką opłatą dzieciaki wyciągać mogły pluszowe misie. Dlaczego? A no dlatego, że premier Tusk na poważnie wziął się za walke z hazardem... "I bardzo dobrze. Ja bym zakazał jeszcze więcej" - skomentował Maciej Orłoś.
- Orłoś: Bez internetu popełniłbym samobójstwo
- Orłoś: TVN 24 tylko dla bogatych
- Moro-Figurska: Wolę aptekę od automatu z lekami
- Orłoś: Terroryści odnieśli spory sukces
- Orłoś: Nobel dla Obamy to kompromitacja
- Śleszyńska: Można wychowywać dzieci bez klapsów
- Ekspresowe prace nad delegalizacją hazardu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Maszyny z misiami jak jednoręcy bandyci
Absolutnie popieram ten pomysł. Co więcej ,ja bym jeszcze zlikwidował takie automaty, z których po wrzuceniu złotówki wypada mała, plastikowa kulka z gumą do żucia albo zabawką w środku, no i obowiązkowo zakazałbym stawiania automatów - zwierzątek czy samochodzików, które za złotówkę kołyszą dzieci w rytm melodyjki. Dobrze, że już nie ma szaf grających, bo z nimi też bym się musiał rozprawić...
Nie może być tak, że od najmłodszych lat promuje się wśród dzieci takie niebezpieczne postawy. Żeby mieć chwilę rozrywki, trzeba wrzucić najpierw pieniążek?! Poza tym tu pojawia się element hazardu i promocja postaw nastawionych na rywalizację. Należy z tym skończyć.
A co w zamian? Postawiłbym na szlachetniejszą rozrywkę, na przykład książki. Tak żeby dzieci mogły w wolnej chwili sobie poczytać albo pouczyć się literek. Myślę, że rodzice byliby tym pomysłem zachwyceni. Dzieci podobnie...























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!