Dziennik Gazeta Prawana logo

Curuś nie potrzebuje pieniędzy Farrella

27 października 2009, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mówi się, że Alicja Bachleda-Curuś to prawdziwa szczęściara, bo udało jej się usidlić Colina Farrella. Dlatego właśnie aktorce ma niczego nie brakować do końca życia. Jest tylko jeden szkopuł - jej nie brakowałoby i bez irlandzkiego kochanka. Fortuny Bachledów i Farrella są porównywalne.

Jak czytamy w "Fakcie", rodzina aktorki, to najbogatszy klan na Podkarpaciu. Wujek Alicji Adam Bachleda-Curuś, były burmistrz Zakopanego, jest właścicielem sporej części miasta. Posiada wyciąg narciarski, hotel i pensjonaty, kilkanaście sklepów i restauracji. Szacuje się, że jego majątek to 290 mln złotych. Colin jest znacznie bogatszy, bo ma aż 200 mln dolarów, jednak spójrzmy prawdzie w oczy - niemal 300 mln to na polskie warunki pieniądze niewyobrażalnie wielkie, podczas gdy w Hollywood 200 mln dolarów to raczej średnia pensja.

Jak więc widać, nie może być mowy o wżenieniu się w fortunę. Możliwe, że jej sytuacja materialna i rodzinna znacznie wzmocni jej pozycję a oczach ukochanego - w końcu wcale nie potrzebuje Colina do życia i nie jest od niego zależna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj