Curuś nie potrzebuje pieniędzy Farrella
Mówi się, że Alicja Bachleda-Curuś to prawdziwa szczęściara, bo udało jej się usidlić Colina Farrella. Dlatego właśnie aktorce ma niczego nie brakować do końca życia. Jest tylko jeden szkopuł – jej nie brakowałoby i bez irlandzkiego kochanka. Fortuny Bachledów i Farrella są porównywalne.
- Była Farrella odegra się na ekskochanku
- Syn Curuś i Farrella to Henry Tadeusz!
- Brat Bachledy potwierdza: Ala urodziła!
- Bachleda-Curuś już urodziła?
- Bachleda-Curuś zerwała z rodziną
- Zobacz, który zmarły zarabia najwięcej
- Farrell pozwolił teściowej zobaczyć wnuka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak czytamy w "Fakcie", rodzina aktorki, to najbogatszy klan na Podkarpaciu. Wujek Alicji Adam Bachleda-Curuś, były burmistrz Zakopanego, jest właścicielem sporej części miasta. Posiada wyciąg narciarski, hotel i pensjonaty, kilkanaście sklepów i restauracji. Szacuje się, że jego majątek to 290 mln złotych. Colin jest znacznie bogatszy, bo ma aż 200 mln dolarów, jednak spójrzmy prawdzie w oczy - niemal 300 mln to na polskie warunki pieniądze niewyobrażalnie wielkie, podczas gdy w Hollywood 200 mln dolarów to raczej średnia pensja.
Jak więc widać, nie może być mowy o wżenieniu się w fortunę. Możliwe, że jej sytuacja materialna i rodzinna znacznie wzmocni jej pozycję a oczach ukochanego - w końcu wcale nie potrzebuje Colina do życia i nie jest od niego zależna.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!