Oto Herbuś w scenach ostrego seksu!
Edyta Herbuś to zawodowa tancerka, jednak jest na tyle ambitna, że postanowiła spróbować swoich sił w aktorstwie. Nie chodzi jednak o aktorstwo serialowe, gdzie amatorów jest na pęczki. Gwiazda wystąpiła w najprawdziwszym teatrze. Będzie naprawdę ostro. Zobacz!
- Edyta Herbuś zarabia krocie
- Kto ma lepsze piersi: Mucha czy Herbuś?
- Edyta Herbuś poderwała Bogusia
- Herbuś: Sama ustalam granice swojej prywatności
- Herbuś: Zatrudniają mnie, bo gwarantuję zyski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na deskach warszawskiego Teatru Ochoty trwają przygotowania do sztuki "Kto dogoni psa". Edyta bardzo poważnie traktuje swoje teatralne obowiązki, dlatego na próbach daje z siebie wszystko. A nie jest to łatwe, bo spektakl należy raczej do ambitnych, rola Edyty zaś jest wymagająca. Szczególnie amatorka może mieć z nią problemy. Dlaczego? A dlatego, że Herbuś będzie zmuszona zagrać sceny ostrego seksu ze swoim mężem, granym przez Marcina Kwaśnego. Nawet zawodowe, szkolone przez najlepszych aktorki przyznają, że udawanie orgazmu przed salą pełną ludzi to bardzo stresujące przeżycie.
Edyta jednak nie zgrywa kozaka i przyznaje: "Mam tremę jak nigdy" zdradziła w rozmowie z Faktem. "Sceny z Marcinem nie były najtrudniejsze, bo na szczęście mam świadomość swojego ciała" - tłumaczy. O tym, czy Edyta sobie poradziła z rolą Zofii Sakłak, dowiemy się 30 października. Podejrzewamy, że frekwencja będzie wielka!
Więcej zdjęć na eFakt.pl.












































~romantycznosc2011-03-16 04:53
Wiecie co wam powiem? może wg.wielu teraz zbluźnię, wielu zgorszę, ale dla mnie pani Edyta zagrała świetnie. I nie o wizji mówię, która i nie powala i nawet nie przyciąga, a o jękach i reakcjach, jednych z najlepszych w polskim kinie(nie biorę pod uwagę amatorek z xportali, wulgarnych lub nie, ale jednak). Polska aktorka jak już pokaże się w gazetce albo na ekranie, wizualnie nie przekonuje,a le ja nie o tym, bo zależy od gustu i która, ale potrafi wycisnąć z siebie kilka strasznie sztucznych westchnień, i jedno dwa kwilnięcia na koniec miniscenki, przy czym w zupełnie innych scenach ekpspresji im nie brak, świetnej lub nie, ale. Czasem są bardziej przekonujace i śmielsze w...radiowym teatrze. I choć sam nie popieram nie zachęcam do grania takich scen, a uważam, ze dobrej aktorce nie jest i nie będzie potrzebna w CV nawet jedna taka scena, mogę długo dyskutować nad sensem tych epizodów czy decyzji, to pani Edycie mówię, brawo, a większosci młodym aktorkom: skoro już decydujecie się na granie takich scen, choć do zdobycia uznania w ogóle nie jest to konieczne, to bądźcie przynajmniej wiarygodnne, na wizji i w reakcjach, bo macie z tym ogromy problem, poza wyjątkami, za co też podziękowania naszemu kochanemu społeczeństwu, gdyż aktorka, która zagra dobrze w dłuższej śmiałej scenie nie ma w Polsce życia, ani ani nul. MMegaobłuda ludu mierzi mnie znacznie mocniej niż te sceny nawet źle zagrane, potem gdy już naszą nasi zniszczą udadzą się na hollywodzkie pola rozkoszy, lub amatorskie portale i po własne świństewka realne. Ja konserwatywnych pogłądów osoba to mówię. NIe spodziewałbym się po niej zresztą ani takiej sceny ani tak świetnie odegranej przyjemności.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!